Jak planować budżet domowy? (2)

Podjęliśmy decyzję: chcemy kontrolować swoje finanse. Nie po to, aby z czegoś na trwałe rezygnować, aby się ograniczać, czy pozbawiać przyjemności życia, ale po to, aby żyć mądrzej, bez presji nagłych problemów finansowych, bez ciągłych braków, zmartwień i niepowodzeń, ale raczej z myślą o lepszym zaspokajaniu potrzeb, uzyskaniu niezależności, czy nawet wolności finansowej. Jeśli tak, zaczynajmy!

Pierwszym, niezbędnym krokiem będzie przyjrzenie się swoim dochodom i wydatkom. Swoim, a właściwie rodziny, jeśli oczywiście nie żyjemy samotnie. Jednym z błędów popełnianych przez Polaków jest nie rozmawianie o pieniądzach, o swoich celach, planach, czy problemach finansowych. Poważnym niedociągnięciem jest też nie uzgadnianie z partnerem życiowym strategii finansowej, znaczących wydatków, czy wręcz brak wspólnego budżetu rodzinnego. Indywidualne wydatkowanie własnych dochodów bez porozumienia z pozostałymi członkami rodziny nigdy nie będzie tak efektywne, jak wspólne zarządzanie finansami rodzinnymi. Niewątpliwie mogą zaistnieć różne sytuacje – ludzie mogą być przyzwyczajeni do samodzielnego gospodarowania, ale warto w takim przypadku przynajmniej uzgodnić w rodzinie jakąś generalną wizję finansów, pewne zasady postępowania z dochodami i wydatkowania pieniędzy oraz reguły odpowiedzialności finansowej członków rodziny.

 

Czytaj dalej „Jak planować budżet domowy? (2)”

Reklamy

Jak planować budżet domowy? (1)

Ciężko pracujemy i kiepsko zarabiamy. Narzekamy na ciągły brak gotówki. Nie wiemy, w jaki sposób zaspokoić nasze potrzeby. O nagłych wydatkach, utracie pracy, czy z czego będziemy żyć na emeryturze, staramy się lepiej nie myśleć. Jakoś to będzie… Zazdrościmy innym nowego telewizora, czy samochodu, marzymy o odpoczynku, podróżach, nowym mieszkaniu lub domku z ogródkiem, niekiedy przychodzi nam myśl o całkowitej niezależności i wolności finansowej… Tymczasem jest, jak jest, nie mamy pomysłu, skąd wziąć pieniądze na nowy sprzęt, bo stary zaczął szwankować, przydałoby się odnowić mieszkanie. Na myśl o wygospodarowaniu jakichś oszczędności tylko boli nas głowa…

Czy musi tak pozostać? Czy można w tym wszystkim coś zmienić? Chyba jednak warto spróbować. Świata nie zbawimy, rządu nie zmienimy, ale możemy coś zrobić dla siebie. Może na chwilę przystanąć, zaparzyć filiżankę dobrej kawy, czy otworzyć butelkę czegoś wyśmienitego, zrelaksować się, wyłączyć z pośpiechu życia i pomyśleć…

 

Czytaj dalej „Jak planować budżet domowy? (1)”