Warto czytać: Adam Krzyżanowski, Pauperyzacja Polski współczesnej

Warto czytać. Także starą literaturę ekonomiczną. Kilka lat temu wpadła mi w ręce książeczka zatytułowana intrygująco „Pauperyzacja Polski współczesnej” autorstwa Adam Krzyżanowskiego, wybitnego przedwojennego ekonomisty, teoretyka polskiego libertarianizmu, którego zainteresowania obejmowały metodologię ekonomii, finanse, ekonomikę, historię gospodarczą, etykę i demografię. Profesor był nie tylko wybitnym ekonomistą, ale także aktywnym uczestnikiem życia publicznego, który próbował wcielać swoje idee w życie, służąc swoją wiedzą i pomagając współobywatelom w podejmowaniu mądrych decyzji. Wyrazem tej aktywności była m.in. ta książka (opieram się na wydaniu trzecim z 1926 r.), będąca podwaliną zgłoszonego przez profesora programu finansowego walki ze zubożeniem ludności.

 

 

Krzyżanowski pisząc o zubożeniu poszczególnych stanów, narodów i obszarów wchodzących w skład państwa polskiego, nie tylko przedstawiał przejawy tego zubożenia, ale także ukazywał źródła pauperyzacji Polski w latach dwudziestych XX w., widząc je przede wszystkim w budżecie i polityce państwa. Uderza przy tym powiązanie przez profesora ekonomii i gospodarki z etyką: Piszę o przebiegu wypadków z ekonomicznego punktu widzenia, ale nie o problemach wyłącznie ekonomicznych, bo ich nie ma. Zjawiska gospodarcze są nierozerwalnie związane z moralnymi, z całokształtem rozwoju psychicznego i fizycznego ludności. Dobrobytem jest w znacznej mierze warunkowane zdrowie fizyczne i moralne, niemniej jak postęp intelektualny społeczeństwa. Jakże niewielu zdaje sobie sprawę ze strasznej etycznej pauperyzacji, która ogarnęła ziemie polskie skutkiem wojny i zubożenia (str. 9).

 

Zdaniem Krzyżanowskiego Polacy, odzyskując państwowość, wykorzystali koniunkturę dyplomatyczną. Nie brakło przy tym wybitnych wodzów i polityków, ale po odzyskaniu niepodległości poskąpiły nam nieba administratorów i finansistów [podkreślenia własne]. Nie doszła do głosu burżuazja, nieliczna w Polsce, mało wpływowa, po części znajdująca się poza nawiasem życia narodowego, bo obcoplemienna. Zabrakło żywiołu najbardziej ekonomicznie i finansowo uświadomionego z racji swego stanowiska. Wybitną rolę w odbudowaniu państwa polskiego odegrała inteligencja, która wzięła tak zaszczytny udział w zbrojnej walce o niepodległość, inteligencja uboga, element finansowo mało inteligentny, zainteresowany raczej w mnożeniu posad i wydatków, niż w oszczędnym szafowaniu groszem publicznym. Przyczyniło się to do przyjęcia złej polityki finansowej, powodującej hiperinflację. Uniknęły inflacji państwa, znajdujące się w trudniejszych warunkach, dzięki energii i znajomości rzeczy ludzi sprawujących ster rządu (str. 6-7).

 

Inflacja spotęgowała zubożenie wojenne, powodując ubytek kapitału, oszczędności, spadek produkcji i ograniczenie konsumpcji. Niedomagania polityki ekonomicznej, niewłaściwe ustawodawstwo, mnożenie posad w służbie publicznej, przerost i dezorganizacja aparatu biurokratycznego, rozrzutność i niegospodarność administracji publicznej, mnożenie wydatków państwowych, etatystyczna polityka państwa, nadmierna ingerencja w sferze ekonomicznej, powiększenie deficytowego majątku państwowego, nadmierne obciążenia podatkowe doprowadziły do pauperyzacji społeczeństwa. Etatystyczny porządek rzeczy, nadmierne liczenie na interwencje państwa, kariery biurokratyczne a nie gospodarcze – wszystko to nie mogło doprowadzić do dobrobytu, bo jak podkreśla profesor Społeczeństwami bogatymi są społeczeństwa o ożywionej wymianie i o małym skupieniu majątku w ręku państwa (str. 32).

 

Polska – zdaniem Krzyżanowskiego – była jedynym krajem, który wziął się do dzieła uzdrowienia skarbu bez troski o zmniejszenie wydatków państwowych, o redukcję przedsiębiorstw publicznych i liczby urzędników, aczkolwiek w Polsce te reformy były potrzebniejsze niż w innych państwach z powodu większego rozrostu gospodarki publicznej w stosunku do gospodarstwa społecznego. Polska jest państwem szczególnie niekorzystnego ustosunkowania kapitału i przyrostu ludności. Polska jest krajem fenomenalnie wyśrubowanego procentu, największego bezrobocia na świecie, niskich płac, a mimo to cen wysokich, może, pomijając Rosję, krajem najdroższym, o ile chodzi o półfabrykaty i fabrykaty, krajem wysokich kosztów produkcji i wysokich ceł. Przesilenie nasze jest przesileniem ekonomicznym, finansowym i walutowym, jest zjawiskiem trwałym, którego nie uleczy jeden rok urodzaju (str. 147).

 

Smutne i porażające są konstatacje profesora: Słyszę teraz często o Polsce zdanie, że państwa zachodnie są krajami kapitalistycznymi, posiadającymi kapitał, Rosja jest antykapitalistyczna i pozbawiona kapitału, a Polska państwem kapitalistycznym, któremu brak kapitału. Nie widzę tej sprzeczności w istocie polskich stosunków. Uważam Polskę za społeczeństwo pozbawione kapitału z powodu swej antykapitalistycznej polityki. Nasz rząd nie wywłaszcza bez odszkodowania. Nie uciska brutalnie przeciwników. Wysoko cenię te skarby. Jeśli chodzi o ściśle ekonomiczny punkt widzenia, nie widzę wielkiej różnicy między Rosją sowiecką, a Polską. Dekapitalizacja jest istotą bolszewizmu. Polityka sowietów doprowadzała do zużycia dawnych oszczędności i wyklucza powstanie nowych, bo je wyczerpuje podatkami na miarę ich tworzenia się. Nasz fiskalizm doprowadził do wyników podobnych, na szczęście do dekapitalizacji mniej radykalnej (str. 135).

 

Nie będę szerzej komentował książki prof. Adama Krzyżanowskiego, bo cóż tu komentować… Jak to mówią niektórzy, historia się nie powtarza, ona się rymuje… Tyle dziesięcioleci minęło, a sytuacja Polski i jej przyczyny wciąż podobne…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s