Jak pomnożyć swoje pieniądze? (5)

Zdecydowaliśmy się na samodzielne inwestowanie na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, założyliśmy już rachunek inwestycyjny w jednym z biur maklerskich i wpłaciliśmy pierwsze, niewielkie na razie, pieniądze. Czas rozpocząć naszą przygodę ze sztuką inwestowania!

Na pewno na razie nie możemy spodziewać się solidnych zysków! Naszym celem powinno być przede wszystkim nabycie doświadczenia w samodzielnym poruszaniu się na rynku i przeprowadzaniu sensownych transakcji giełdowych. Najpierw musimy wypracować własną strategię inwestowania, sprawdzić i udoskonalić ją w praktyce, dopiero później możliwy do osiągnięcia będzie cel podstawowy: systematyczne pomnażanie swoich aktywów finansowych w dłuższym okresie. Właśnie – nie sztuka jednorazowo, najczęściej przy wykorzystaniu zdobytych informacji i dużej dawce szczęścia, zarobić jakieś pieniądze! Naszym celem jest osiąganie zakładanej stopy zwrotu z naszych inwestycji w sposób ciągły. Nie możemy liczyć na szczęście i przypadek, podchodzić do inwestowania, jak do gry hazardowej. Należy inwestować z głową!

 

 

Musimy pamiętać, że większość tzw. graczy giełdowych przegrywa. Miota się od transakcji do transakcji, przerzucając się z kwiatka na kwiatek. Wykonuje dziesiątki, jeśli nie setki, ruchów. Szuka nieustannie okazji, by zarobić parę groszy. Kupuje przypadkowe akcje, słuchając głosów pseudodoradców, przypadkowych znajomych, czy naganiaczy na forach internetowych. Traktuje akcje firm jak żetony do gry w ruletkę. Zadaje sobie bez końca pytanie: ”Co obstawić, by wygrać?”. Często zarabia na pojedynczych transakcjach, ale z reguły kończy marnie – w końcu natrafia na transakcję, na której ponosi takie straty, że już więcej nie jest w stanie finansowo i emocjonalnie podźwignąć się.

Tymczasem giełda to nie kasyno, a akcje firm to nie żetony. Owszem obecny jest tu element gry i można „bawić się” w hazard, ale sens „zabawy w giełdę” jest inny. Inwestując swoje pieniądze w akcje stajemy się współudziałowcami biznesów, może i mniejszościowymi i mało znaczącymi, ale zawsze. Wspieramy naszymi środkami ich rozwój i przyczyniamy się do osiągania przez nie zysków. Nagrodą za zaangażowanie swojej gotówki w dobrze prosperujące podmioty, czy niekiedy za ratowanie swoimi pieniędzmi podmiotów mających chwilowe problemy, jest udział w zyskach spółek wypłacany w formie dywidendy lub wzrost wartości przedsiębiorstw mający odzwierciedlenie we wzroście kursów ich akcji. Jeśli na akcje będziemy patrzeć, nie tracąc z pola widzenia tych podstawowych prawd, to gra na giełdzie stanie się tylko zewnętrzną otoczką i zamieni się w prawdziwe inwestowanie.

Z inwestowaniem nieodłącznie wiąże się dokonywanie wyborów. Trzeba zadecydować, jakie spółki będziemy obserwować, kiedy i za ile ich akcje kupimy oraz kiedy i za ile sprzedamy. W tym celu musimy wybrać sobie, czy może wypracować pewien model działania, który nazwiemy strategią inwestycyjną. Inaczej mówiąc, musimy sobie odpowiedzieć na pytanie: w jaki sposób będziemy na giełdzie zarabiać? Jeżeli znajdziemy taki skuteczny i dostosowany do naszej osobowości sposób oraz będziemy go wytrwale realizować, sukces przyjdzie prędzej, czy później. Przy tym musimy pamiętać o podstawowych regułach: m.in. zasadzie zachowania kapitału, o której była już mowa; nie angażowania zbyt wielkiego kapitału w pojedyncze transakcje i aktywa (zawsze warto mieć wolne środki na rachunku inwestycyjnym) oraz kontrolowania swoich transakcji i nie poddawania się zbytnim emocjom. O niektórych sposobach inwestowania napiszemy w następnym tekście. Zapraszamy!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s