Jak planować budżet domowy? (1)

Ciężko pracujemy i kiepsko zarabiamy. Narzekamy na ciągły brak gotówki. Nie wiemy, w jaki sposób zaspokoić nasze potrzeby. O nagłych wydatkach, utracie pracy, czy z czego będziemy żyć na emeryturze, staramy się lepiej nie myśleć. Jakoś to będzie… Zazdrościmy innym nowego telewizora, czy samochodu, marzymy o odpoczynku, podróżach, nowym mieszkaniu lub domku z ogródkiem, niekiedy przychodzi nam myśl o całkowitej niezależności i wolności finansowej… Tymczasem jest, jak jest, nie mamy pomysłu, skąd wziąć pieniądze na nowy sprzęt, bo stary zaczął szwankować, przydałoby się odnowić mieszkanie. Na myśl o wygospodarowaniu jakichś oszczędności tylko boli nas głowa…

Czy musi tak pozostać? Czy można w tym wszystkim coś zmienić? Chyba jednak warto spróbować. Świata nie zbawimy, rządu nie zmienimy, ale możemy coś zrobić dla siebie. Może na chwilę przystanąć, zaparzyć filiżankę dobrej kawy, czy otworzyć butelkę czegoś wyśmienitego, zrelaksować się, wyłączyć z pośpiechu życia i pomyśleć…

 

 

Może jednak to, jak żyję zależy w pewnej części ode mnie? Może jednak działam zbyt impulsywnie i emocjonalnie? Może kupuję zbyt wiele produktów, bo przecież w tych sklepach taka obfitość? Może nie chce mi się przejść kilka kroków dalej, bo przecież zaoszczędzenie 5 złotych nic nie da? Czy potrzebny mi nowy model komórki, a może obecny jest całkiem fajny i sprawny? Nie wykorzystuję przecież nawet połowy jego możliwości. Może jednak niepotrzebny mi abonament i nowa komórka za złotówkę? Czy na pewno za złotówkę??? A może nie chciało mi się przejść na nową taryfę i wpisać kilku kodów pozwalających dzwonić za grosze? A tak w ogóle, po co mi jeszcze telefon stacjonarny, przecież w mojej rodzinie już nikt z niego nie korzysta? Ten nowy telewizor też przestał mi się podobać. Jakiś taki za duży w naszym saloniku. No i ten stary przecież mógł jeszcze trochę pochodzić, zanim wszyscy przejdą na sygnał cyfrowy. O kurczę przecież ten nowy klamot nawet tego nie ma! Nie trzeba było jednak słuchać sąsiada! Ostatnia wycieczka okazała się też totalną klapą. Upał był nie do zniesienia, ponaglający przewodnik wkurzał na każdym kroku, a w hotelu lepiej nie mówić… Kurczę, trzeba zdobyć trochę kasy na kolejną ratę! Trzeba było jednak jechać do mamy, przecież ostatnio było u niej rewelacyjnie! No tak ostatnio… Pięć lat już nie byliśmy w Augustowie! No tak, z tego wszystkiego i tak dobrze, że nie wzięliśmy kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich na nowy dom. Bóg jakoś czuwał nad nami. Przecież mieszkanie mamy całkiem, całkiem… Sąsiedzi sympatyczni… No jednak Zdzisia nie trzeba było słuchać z tym telewizorem! No i cóż z tego, że mieszkanie budowane za komuny, przecież blok był ostatnio ocieplony i odnowiony. Przecież jest niedaleko szkoła, mnóstwo sklepów i targowisko. Spacery z psem też rewelacja, pięć minut i jesteśmy w szczerym polu… Kurczę, Krycha to jednak miała pecha. Nowe mieszkanie i już grzyb wychodzi… A te codzienne jazdy z Michałem do szkoły! Okropność! A tak w ogóle skąd oni mają co miesiąc dwa tysiące na ratę?

Poczekaj! Nie nakręcaj się, starczy, przestań! Przecież już widzisz, że można to wszystko poustawiać inaczej. Mniej wiary w reklamy telewizyjne, rady życzliwych sąsiadów, pomysły koleżanki z pracy. Trochę więcej realizmu, dostosowania do możliwości, rozsądnej konsumpcji, pomyślunku i sprytu. Troszeczkę samodyscypliny, ździebko cierpliwości i własnego myślenia. Może jednak coś zaplanować, troszeczkę przeliczyć, może jednak najpierw zapłacić sobie (odłożoną sumkę może uda się jakoś pomnożyć?), a później płacić innym? Ponoć można i tak. Może to za trudne dla mnie? Przestań! Zacznij w końcu!!!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s